.
- Jeszcze nie wiem, ale chcę wpierw słyszeć, co pan mi powie... - Zaraz.... * Oddaj całe swoje bogactwo materialne Katjajani - rzekła. Patrzę na nie".. - Ładna mi wolność, jak każdy może ciebie zastrzelić! - Big dill - Pawlak wzruszył ramionami, oddalając tym gestem wszelkie zarzuty wobec Ameryki i jej obyczajów - ale i ty każdego! Na tym polega równość!. - Pójdę, bo widzę, żeś z tego stracha czkawki dostał - odciął się Pawlak, krzywiąc się w pogardliwym uśmiechu. Nie wyszedł mu ten uśmiech, bo mięśnie miał sparaliżowane strachem. Uniósł nogę i ostrożnie postawił ją przed sobą. Rękoma rozgarniał pochylone ku ziemi kłosy jak wodę w stawie, usiłując wypatrzyć coś pod stopami. Za nim ruszył Kargul, unosząc długie nogi wysoko jak bocian i bacznie obserwując każdy krok Pawlaka. Co chwila trzęsła nim czkawka.. Uzmysłowi nam, jak dalece nic nie działo się w tej epoce. - Tak. Nie miał zachwyconej miny. Co się stało?. Prawdy, nie ma kwestii zatrzymywania się na tym planie.. - Skoro pan tak nalega, więc przyznaję, że tak jest.,. do pewnego stopnia.. Pruderia - zahamowanie, fałszywy wstyd..