Replies: 0 Views: 0
|
Vi tam...
Hrr... mialem isc spac, ale oczywiscie skonczylo sie na tym ze
zasiadlem do kompa aby obejrzec nowe rzeczy (czy jest tu ktos kto zna
_wszystkie_ anime w intrze MnS6? :) no i napisac sprawko z Lainprezy. A
wiec bylo to tak:
. ..
|_ _ || _ ._ _.. ,*
[ )(/,||(_) [ )(_] / |
Cala historia zaczela sie dla niektorych baaaardzo wczesnie rano. Ranne
polaczenie z siecia przynioslo listy od Domeru, uspokajajace ze
Lainprezka jednak sie odbedzie. Krotka droga do Lodzi, spotkanie z
Japonkami, i przypuszczamy atak na pociag. Pierwsze ofiary w ludziach,
po stronie wroga oczywiscie. Droga uplynela mi na indoktrynowaniu Sae
ze jednak warto wpasc na Lainpreze -- niestety nie dala sie przekonac
;/ Nic to. 10.40, jednoosobowy wobec tego suisajdnidxakomandosklat-Lodx
przejmuje kontrole nad Dworcem Centralnym w Wawie. Obiadek, oraz szybki
telefon do Domeru -- juz jest! Zgromadzenie sie zaczelo... Domeru upolowalem
przy kasach, z wieeeelka torba zawierajaca dwie wielgachne butle plynu
do zmywania ;) Po chwili dolaczyli tez inni. Domeru z rozpacza w oczach
skreslal kolejne osobym ktore niestety-nie-mogly-akurat-zajrzec.
Niektore nawet na ich wlasna prosbe. Zagadnal nas tez jakis
koles, ktory wzial nas za jakies stowarzyszenie -- zbylismy go krotkim
stwierdzeniem ze nie stowarzyszenie lecz sekta, i to o nazwie
'pl.rec.anime' ;)
Po zebraniu dosc pokaxnej ekipy uderzeniowej, zaczelismy przedzierac
sie w strone Otrebus. Poniewaz najlepsza taktyka to brak taktyki,
desant z kolejki na stacje byl conajmniej szybki i nieoczekiwany ("tu?
Miala byc 16 stacja! Ktos liczy? Ktos pewno tak..."). Po wytyczeniu
azymutu, p.r.a rzucilo sie poprzez dzikie ostepy lesne w kierunku
chatki Puchatka... tzn.. chatki NA ulicy Puchatka... znaczy Kubusia...
eee.. Yacooba.... w strone domku Jany. Po drodze zgarnelismy takze
Tony'ego ktory tuptusiem dowiozl akurat upragniony sprzet komputerowy.
, .
. , _ * _. _ ._. _ _. _ _ ._ *-+-* _ ._ ._. _ _.. .*._. _ _|
/ (_)|(_.(/, [ (/,(_.(_)(_][ )| | |(_)[ ) [ (/,(_](_||[ (/,(_]
._| |
Po dotarciu do obiecywanego domku z iscie angielskim (hiho, Jana! :)
trawnikiem, rozpakowaniu gratow, oraz dokladnym obwachaniem calego
przyleglego terenu, wyszlo na jaw, ze nasz Navi najnowszej generacji
posiada tylko i wylacznie interfejs glosowy. Jako ze udawanie 'voice
pattern' Telchara nie wychodzilo nam najlepiej, zlozylismy zamowienie
na klawiature, stos kabli, oraz wiele innych rzeczy u tych, ktorzy
jeszcze na miejsce nie dojechali. Pozostalo nam tylko czekac....
W miedzy czasie taktyczny wypad nad jakze strategiczny w swym znaczeniu
ciek wodny o wdziecznej nazwie 'Mrowka' pozwolil nam dokladnie
zaznajomic sie z okolica oraz lokalna forma zycia -- psem Jolanta :)
Po powrocie zapanowala stagnacja -- niesmiale proby kulinarne
(popcorn!), katowanie w kolko tych samych dwoch mang, sluchanie
'eelsow', dyskusje nt. tlumaczen w sf&f. Domeru stworzyl tez swoj
pierwszy Magiczny Dzbanuszek, ktorego wplyw spowodowal ze dotarl do
glebi spraw w pobliskiej nieukonczonej studni[1]. Niezrazony szybkim
osiagnieciem dna, postanowil zglebic ta tajemnice przekopujac sie na
wylot...
, . . .
_. _ ._ ._ _ _.-+- | |*._. _ _|
(_.(_)[ )[ )(/,(_. | |/||[ (/,(_]
Sa i nasi oczekiwani goscie -- a wraz z nimi sprzeg do kompa. Oraz
bateria piw. Aby rozgrzac komputer na poczatek polecialo pare(nascie)
teledyskow, a gdy atmosfera stala sie odpowiednia -- podano danie
glowne, czyli Lain. W odcinkach jednoplytowych, z antraktami pomiedzy
poszczegolnymi plytami. W jednym z takich antraktow, zgredom, tzn.
Jelicie y Starszyznie p.r.a udalo sie obejrzec i bogacie skomentowac
wybrane fragmenty Enda -- oczywiscie po uprzednim delikatnym,
aczkolwiek stanowczym usunieciu z pokoju elementow dla ktorych End
moglby stanowic zagrozenie spojlerowe. W zmiennej liczebnosci (maksimum
osob bylo przy 3 plycie, do konca dotrwalo 5 sztuk chyba :)
dotrwalismy do konca Laina, zakaszanego kielbaskami i polmichem
orzeszkow (nie wspominajac o obfitym podlewaniu piwem). Paul
kontynuowal tradycje praconowa, usypiajac pod koniec seansu.
Kontynuowal tez tradycje Itedakimasowska, tj. rozlewanie piwa -- z tym
ze tym razem robil to inteligentnie, poprzez sterowanie innymi ludxmi.
Jego osiagi sa godne Mistrza Jedi (bo 'Paul szybki jest...' :) --
koncowy wynik to piwo:p.r.a 4:0 (nie wspominajac o meczu
niskie-stropy-w-drzwiach:p.r.a zakonczonego wynikiem duzo:0)
Po zakonczeniu Laina, rozpetala sie mini-burza mozgow (tych
dzialajacych jeszcze), ktora zakonczyly pytania do Mister 'to-tez-ogladalem'
Ryuu :) Podczas seansu padla tez gleboka mysl Telchara, aczkolwiek tak
gleboka
ze chyba nikt z obecnych poprawnie jej nie zapamietal...
.__.. . .__ .___ __..___.___. .__ ,
[__]| | [__)[__ (__ [__ | [__) _ -+-. .._.._
| ||___|___ | [___.__)[___ | | (/, | (_|[ [ )
Z dalszych projekcji -- udalo nam sie obejrzec nieco Roujina Z, czyli
krotkiego przepisu jak latwo mozna wyprodukowac Eve Z-001, nieco
Tenchiego w Toki (ktorego dokonczylismy w niedziele). Wytrwaly Arek
obejrzal jeszcze (ponoc, brak relacji naocznych swiadkow) Slayers Next
na ekranie monitora. Jezeli dodamy do tego malutki koncercik karaoke
('ES!-KA!-FRO!-NE!' by Neko & Yacoob) dopelni to obrazu naszego milego
pobojowiska... nad ranem zywe zombi p.r.a. obejrzalo jeszcze
koncoweczke Tenchiego, po czym po serii rozdzierajacych serce pozegnan,
i rozdzierajacych kieszen rozliczen ;) rozjechalo sie do domkow...
A teraz na serio: wielkie, megakosmiczne, ultralainowe podziekowania
dla Jany! Lokacja byla swietna (wiesz jakie mamy plany? :), doskonala
na taka impreze. Podziekownie skladam reszcie lainprezowiczow za
wysmienite towarzystwo i swietna zabawe. Oby tak dalej, swiat bedzie
nasz...
Odrobinka prywaty: prosilbym kogos-kto-ma-teraz-Laina, o zrzucenie
jednego screena -- tego na ktorym Lain jest calkowicie wpieta w Wired.
Mam takowego ale w marnej rozdzielczosci. Jana, napisz do mnie, musimy
jeszcze ubic jeden biznes ;) Telchar, napisz czy Ci sie rzeczy na dysku
podobaja. Paul -- bedziesz mogl na supersonica jednego mpga mi wrzucic?
Zapomnialem zgrac, baka....
Pozdhrrrrrovka,
Q.
[1] tylko jedna drena :)
--
__ __.---------------------------------------------------------------.__
(oo) | TOO MUCH EVA: You play with Eva toys and have them do battle
|
/ / | with legos.
|
`V__V'
`--.__penguin_#128720_______________________http://www.yacoob.z.pl_.--'
|
|